Google Maps potrafi pokazać natężenie ruchu, podsunąć trasę alternatywną, uwzględnić opcje omijania dróg płatnych i autostrad oraz przeliczać przejazd na podstawie bieżących warunków i prognoz ruchu. To właśnie te funkcje decydują o tym, czy w dużym mieście stoisz w korku, czy zjeżdżasz wcześniej i jedziesz dalej bocznymi ulicami. W praktyce najważniejsze są cztery rzeczy. Włączenie warstwy ruchu, porównanie wariantów trasy, ustawienie opcji przejazdu i reagowanie na komunikaty o utrudnieniach.

Dla młodego kierowcy w Polsce naprawdę przydają się przede wszystkim aplikacje z pięciu grup. To nawigacja, ostrzeganie o sytuacji na drodze, cyfrowe dokumenty, płatności za autostrady i parkingi oraz kontrola kosztów paliwa i eksploatacji.