Toyota Yaris Hybrid i Opel Corsa to samochody dobrze dopasowane do codziennych dojazdów do szkoły, ale koszt takiej jazdy nie kończy się na paliwie. Do rachunku dochodzą ubezpieczenie, serwis, opony, parkowanie, utrata wartości auta oraz wydatki pojawiające się wraz z przebiegiem. Przy krótkich miejskich trasach szczególnie mocną stroną Yarisa jest pełna hybryda, natomiast Corsa daje większy wybór napędów i niższy próg wejścia w gamę nowego samochodu.

Wspólne dojazdy do szkoły mogą realnie obniżyć koszt paliwa, parkowania i codziennego używania auta, ale opłacają się tylko wtedy, gdy trasa, godziny lekcji i odpowiedzialność kierowcy są jasno ustalone. Samodzielna jazda daje większą niezależność, lecz dla ucznia oznacza pełne koszty tankowania, ubezpieczenia, serwisu, opon i ewentualnych napraw. W Polsce temat staje się coraz ważniejszy, bo samochód coraz częściej pojawia się w życiu uczniów szkół średnich, zwłaszcza poza dużymi miastami.